Klienci sprzeciwiali się agresywnym aktualizacjom Windows 10 - i wygrywali - Przetwarzanie Danych - 2019

Anonim

Jesse Worley groził pozwaniem Microsoftu. Nie jest pierwszym, który weźmie udział w firmie Redmond, ale jego zamiar podjęcia kroków prawnych miał jakiś cel. Chciał, aby Microsoft przyznał, że agresywne przesuwanie aktualizacji systemu Windows 10 stanowi problem. Klienci znużeni katastrofą Windows 8 nie byli skłonni podjąć skoku modernizacyjnego; Microsoft, jak rozumował, ignorował ich strach przed wysokością.

Worley zbudował maszynę Windows 7 dla swojego dziadka, który ma chorobę Alzheimera, w 2013 roku. Z tego powodu Worley dostosował maszynę do wyglądu Windows XP, systemu operacyjnego, który jego dziadek dobrze pamiętał. Ponieważ system Windows 7 nadal będzie otrzymywać łatki do 2020 roku, chciał zachować maszynę w systemie Windows 7, dopóki nie przejdzie do budowania komputera z systemem Windows 10 przy użyciu fałszywego interfejsu Windows XP.

Ale dzięki trwałemu uaktualnieniowi systemu Windows 10 dziadek Worleya nieświadomie zainicjował aktualizację Win 10, klikając "X", aby zamknąć okno aktualizacji - które dało uprawnienia, nie odrzucając jawnie aktualizacji. Przez ostatnie 21 lat X był używany do zamykania programów w systemie Windows. Microsoft postanowił zmienić tę funkcję.

To się nie udało.

Zaskakujące ulepszenie

"Z pewnością nie jestem jedynym, który napotyka niespodzianki na aktualizacje lub poświęca czas i pieniądze na ich naprawę" - powiedział Worley w korespondencji e-mailowej z Digital Trends. "Winę Microsoftu z pewnością nie ograniczają się tylko do osób cierpiących na chorobę Alzheimera lub ich rodziny. Nie jestem osobą sporną, a jedną z rzeczy, których nie lubię najbardziej, są ludzie czerpiący jakąś perwersyjną korzyść z cierpienia innych. "

"Jestem technologią informatyczną, której komputer dziadka został zaktualizowany przez podstęp, co utrudniło mu życie i jego opiekunów, dopóki nie zostało naprawione."

Wielu klientów, którzy znużili się awarią systemu Windows 8, nie było skłonnych podjąć skoku w górę. Microsoft najwyraźniej zignorował ich opór.

W systemie Windows 10 firma Microsoft naprawiła błędy popełnione w systemie Windows 8, przywracając interfejs pulpitu z powrotem do przodu, zachowując jednocześnie strukturę opartą na aplikacji. Rezultatem jest połączenie środowiska z zaletami tabletu, które uprzyjemniają działanie pulpitu, na którym polegamy od dziesięcioleci.

To świetny system operacyjny, ale system Windows 10 nie jest bez problemu. Obrońcy prywatności nie lubią tego, ponieważ Microsoft zbiera dane, takie jak dane głosowe, wprowadzanie tekstu, historia witryny i inne. Istnieją sposoby na ograniczenie danych osobowych, które Microsoft otrzymuje, ale te kroki prawdopodobnie nie są znane przeciętnemu Joe. Rosnące obawy o ochronę prywatności wzywają ekspertów ds. Bezpieczeństwa, Electronic Frontier Foundation, a nawet francuską krajową komisję ds. Ochrony danych.

Czy to wydobywanie danych jest paliwem napędzającym agresywny program uaktualniający Windows 10 Microsoftu?

"Taktyka, którą Microsoft zastosował, aby użytkownicy starszych wersji systemu Windows uaktualnić do systemu Windows 10, przeszła od irytujących do wręcz złośliwych" - powiedział EFF w sierpniu. "Niektóre zalety: firma Microsoft zainstalowała aplikację na tacach systemowych użytkowników, która reklamuje bezpłatną aktualizację do systemu Windows 10. Aplikacji nie można łatwo ukryć ani usunąć, ale niektórzy przedsiębiorczy użytkownicy wymyślili sposób. Następnie firma ciągle zmieniała aplikację i pakowała ją w różne łatki bezpieczeństwa, tworząc grę w kotka i myszkę, aby ją odinstalować. "

Zmiana nie zawsze jest najlepsza

Oprócz problemów związanych z prywatnością wielu ludzi po prostu nie chce przeskoczyć na modę Windows 10. Większość funkcji zależy od systemu Windows 7, który jest obecnie najczęściej używanym systemem operacyjnym na rynku. Wielu nie lubi Windows Store, Cortany ani ulepszonego menu Start. Inni potrzebują po prostu, aby ich komputer działał tak jak zawsze, z różnych powodów.

Dla Jessego Worleya i jego dziadka znajomy system operacyjny był koniecznością. Zmiana z symulowanego środowiska Windows XP na Windows 10 powodowała zakłócenia, a także czas i pieniądze na cofnięcie szkód. Jak zauważył Worley w swoim e-mailu, prawdopodobnie nie był jedynym, który cierpiał na pozornie złośliwy schemat uaktualnień Microsoftu.

"Jestem tylko technologią informatyczną, więc walczyłem w walce", powiedział. "Nie chcę tego mówić, ponieważ cierpieli moi dziadkowie, teraz osobiście rozumiem, jak ktoś z chorobą Alzheimera - albo złym wzrokiem, albo małym monitorem, albo który był uwarunkowany, aby wielokrotnie naciskać" nie "na wyskakujące okienko GWX lub z miliona innych powodów, dla których nie kliknięcie drobnego druku w GWX i de-scheduling aktualizacji - osobiście cierpiał. "

Kiedy groził Microsoftowi uaktualnieniu do Windows 10, napisał do firmy list z jego intencją, zgodnie z wymaganiami zawartymi w umowie licencyjnej Microsoftu dla systemu Windows 10, która stwierdza, że ​​"mamy nadzieję, że wyślesz powiadomienie o sporze i dasz nam 60 dni na spróbowanie załatw to, ale nie musisz tego robić, zanim przejdziesz do sądu ds. drobnych roszczeń. "(Firma wręcza nawet formularz zawiadomienia o sporze).

Zaskakujące, że Microsoft przyznał, że okno pop-up aktualizacji było mylące, a klienci, którzy stanęli twarzą w twarz z bestią aktualizacji systemu Windows 10 i nie, mogą się z tym wycofać. Worley to zrobił i otrzymał 650 $. Chciał, aby Microsoft zapłacił mu za poświęcony czas i przekazał darowiznę na jakąkolwiek organizację charytatywną Alzheimera, ale firma zgodziła się zapłacić za swój czas, biorąc pod uwagę, że firma Microsoft przekazuje już darowizny na cele charytatywne.

Worley wziął pieniądze i przekazał je na alz.org.

Klienci powinni się spotkać

Ostatecznie, Worley ma nadzieję, że ludzie, na których wpływ ma wymuszona aktualizacja systemu Windows 10, napiszą skargę do firmy Microsoft, domagając się ugody za zmarnowany czas i pieniądze na naprawę urządzenia. Chce, aby Microsoft przysięgał, że nigdy więcej nie użyje agresywnej promocji, a ofiary będą przekazywać nagrody na badania Alzheimera, jeśli nie będą potrzebowały pieniędzy "na wypadek, gdyby Microsoft nie skorzystał z podpowiedzi".

Microsoft przyznał, że okno pop-up aktualizacji było mylące.

"Chcę, aby ci ludzie walczyli w walce", powiedział. "Wiem, że mogą wygrać te walki. Niektóre z nich to wielkie pojedynki, które kosztują dużo pieniędzy, a niektóre, jak moje, to małe walki warte mniej pieniędzy. "

Worley nie jest jedyną osobą, która przeszła po Microsoft w porównaniu z taktyką ulepszania systemu Windows 10. Biuro podróży w Kalifornii Teri Goldstein pozwała Microsoft w sądzie ds. Drobnych roszczeń w czerwcu i wygrała 10 000 $. Nie autoryzowała aktualizacji, a instalacja nie powiodła się. Potem jej komputer, którego używa do zarządzania swoim biznesem, był bezużyteczny. Microsoft nie mógł naprawić komputera, więc zamiast tego poszła do sądu ds. Drobnych roszczeń.

Microsoft odwołał się od decyzji sądu, która zrekompensowała Goldsteinowi zastąpienie komputera i utratę zarobków. Ale firma podobno odwołała swój apel, aby nie kosztować dalszego postępowania. Całą historię można przeczytać w ebooku Goldsteina "Winning Against Windows 10: jak walczyłem z Microsoftem i wygrałem".

"Oboje z Teri uważamy, że prawodawstwo, które kryminalizuje firmy produkujące oprogramowanie, które stosują agresywną lub wprowadzającą w błąd taktykę, aby oszukać swoich użytkowników w niebezpiecznych aktualizacjach, jest konieczne" - powiedział Worley. "Chociaż możemy podjąć osobne podejście do osiągnięcia tego wspólnego celu w Kalifornii i Teksasie, wiemy, że ta walka byłaby znacznie łatwiejsza z przedstawicielami Microsoftu przy stole, zamiast trzymać palce w uszach i pisać kontrole przeciwko ich etycznym niedociągnięciom."

Aktualizacje są częścią oprogramowania i zwykle skutkują lepszym, stabilniejszym i bezpieczniejszym oprogramowaniem. Ale firmy powinny być z nimi związane, a nie poślizgnąć się na aktualizacjach. Wysiłki Microsoftu mające na celu wymuszenie uaktualnień do systemu Windows 10 pokazują, że agresywne aktualizacje mogą rzeczywiście zaszaleć, i jest to rzadki przykład uzyskiwania pomocy dla komputera, który nagle ulega awarii - bez żadnej winy.